Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
StartMapa serwisuKontakt
Projekt
Podkarpacki System e-Administracji Publicznej
Sondy
FACEBOOK
Gmina Rakszawa w obiektywie
CZAD
Mapa powodziowa
Gdziecko_pl
Aktualności roll-up
Sonda
Jak często korzystasz z informacji zamieszczanych na stronach urzędu
Często
wynik 40,26%
Sporadycznie
wynik 29,61%
Rzadko
wynik 30,13%
Łączna ilość głosów: 1736
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.

Julin

 

Wśród jodeł i buków obrośnięty winem
Dworek się wznosi nazwany Julinem.
Stuletnie modrzewie sadzone wzdłuż drogi
Prowadzą Cię prosto w tak gościnne progi
Betki i Alfreda - Miłych Gospodarzy
Julińskich rozrywek szczodrych szafarzy![...]
Drzewostan wspaniały - takiego w nizinie
Nie dojrzysz nigdzie jak tylko w Julinie.[...]

Eufenia Ryszczewska (1932). (cytat z księgi pamiątkowej Julina)

     Osada Julin zajmuje północno-wschodni skrawek lasów wydrzańskich, wchodzących w skład dawnej Ordynacji Łańcuckiej. Aby zapobiec rozdrabnianiu posiadłości rodzinnych i przez to zapewnić rodowi na długo bogactwo i znaczenie Alfred Potocki (1786-1862) zabiegał u dworu habsburskiego już w 1829 roku o pozwolenie na utworzenie ordynacji. Powstała rok później Ordynacja obejmowała klucz łańcucki i lubomierski. Dobra te obwarowane zostały zasadą niepodzielności, niepozbywalności i nieobciążalności powiększyły się niebawem o rozległe i bogate posiadłości byłego starostwa leżajskiego (Leżajsk i 28 wsi) oraz dobra łąckie. Po uwzględnieniu nowych nabytków w roku 1874 Ordynacja obejmowała 3 miasta oraz 56 wsi, w których w 2 połowie XIX wieku znajdowało się 28 folwarków. Julin początki swe wiąże z osobą pierwszego ordynata Alfreda Potockiego ożenionego w Antoninach z Józefiną Marią Czartoryską z Korca (1787-1862). Syn Julii Potockiej, córki księżnej marszałkowej Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej założył tutaj folwark (1844-1846). Po uwłaszczeniu, gdy zmniejszano wielkość zbyt rozległych gospodarstw, by podnieść ich opłacalność, zorganizował trzy folwarki filialne, w tym Julin - nazwany tak od imienia córki. W Archiwum Głównym Akt Dawnych zachowały się kosztorysy jego inwestycji budowlanych: folwark kosztował 447 złotych reńskich, owczarnia (1846-1848) 1099 złotych reńskich, stajnie i wozówki (1846-1849) 813 złotych reńskich. W latach 1845-1850 zajmował stosunkowo niewielką powierzchnię 201 morgów.


Altanka dębowa

     Powiększany stopniowo przez chłopów najemnych, którym za odrobek rozdawano wyręby poleśne - w pierwszych dwu latach za jeden mórg odpracować trzeba było sześć dni przy żniwach. W latach pięćdziesiątych XIX w. stałe zatrudnienie znajdowało tu ośmiu pracowników. Datę powstania kompleksu pałacowego (1872) wiązać należy z drugim właścicielem ordynacji, którym został Alfred Józef (1822-1889) ożeniony z Marią Klementyną, księżniczką Sanguszkówną z Antonin (1830-1903). W chwili objęcia ordynacji miał 40 lat i duże doświadczenie w organizacji przemysłu rolniczego na Wołyniu w majątkach żony. Byt ministrem rolnictwa, premierem rządu austriackiego. Prowadził życie światowe doprowadzając rezydencję rodową w Łańcucie do postępującego upadku. Majątek Ordynacji traktował głównie jako zaplecze produktów żywnościowych na stoły domów w Wiedniu i Lwowie. Juliński kompleks pałacowy powstał więc dla zaspokojenia ambicji właściciela, który gościł w Łańcucie cesarza Franciszka Józefa i arcyksięcia Rudolfa.W kniejach łańcuckich urządzano polowania, w których brał udział arcyksiążę Franciszek Ferdynand. Rezydencję letnią Potockich wybudowano zgodnie z panującą modą. W jej skład wchodziły: pałacyk, pawilon i budynek przy bramie wzniesione w parku (9 ha). Pałacyk mieści wewnątrz hol z dwuramiennymi schodami prowadzącymi na piętro mieszkalne. Z holu wychodzą drzwi do umieszczonych naprzeciwlegle sal reprezentacyjnych z neorenesansowymi kominkami, ze ścianami okrytymi boazerią i ozdobnie belkowanymi stropami. Założenie parkowe objęło naturalne drzewostany z dębem i bukiem, oddzielone od kompleksów leśnych rzędowymi nasadzeniami drzew (od zachodu i północy). Do kompleksu prowadziła wiekowa aleja modrzewiowa licząca około 170 modrzewi polskich i europejskich. Na osi pałacyku od południa założono podjazd z owalnym klombem, którego naturalne przedłużenie stanowiła aleja prowadząca do polany, na zachód od podjazdu wycięto drugą polanę. Budynki drewniane wzniesione w stylu szwajcarskim pozostają do dziś świadectwem dobrego smaku właścicieli. Kolejny właściciel Roman Potocki (1851-1915) ze swą żoną Elżbietą z Radziwiłłów (1861-1950) przyczynił się w dużej mierze do rozwoju życia towarzyskiego na zamku. Elżbietą zwana Betką była córką księcia Antoniego ordynata na Nieświeżu i Klecku oraz Elżbiety Marii de Castellane, którą łączyły więzy pokrewieństwa między innymi z rodem francuskich książąt Talleyrande-Perigord oraz serdeczna przyjaźń z Augustą - żoną cesarza Wilhelma I. To wystarczy by nakreślić obraz stosunków towarzyskich pary hrabiowskiej. Podróżowali oni wiele po dworach Europy, zapoznani z wszelkimi nowoczesnymi rozwiązaniami wprowadzali je do zamku w czasie jego rozbudowy i modernizacji. W tym czasie wybudowano stajnie cugowe, które zapełnione były głównie końmi zaprzęgowymi i myśliwskimi (huntery sprowadzone z Anglii). Zamek witał i żegnał arystokrację niemiecką, austriacką, angielską. Elżbietą i Roman Potoccy, należący do dworu cesarskiego, gościli między innymi arcyksięcia Franciszka Ferdynanda.


Wnętrze sali reprezentacyjnej

     Światowy styl życia przejawiał się także podczas corocznych dwutygodniowych sierpniowych pobytów w Julinie. Dla zjeżdżających gości urządzane były słynne polowania par force w czerwonych frakach z angielskimi psami myśliwskimi - pierwsze w kraju głośne i uwiecznione przez Juliusza Kossaka. Uczestniczyli w nich synowie Romana - Alfred i Jerzy, którzy tu zaprawiali się w jeździe konnej i myślistwie. Sielanka ta przerwana została przez I wojnę światową, która przyniosła dewastację pałacyku w Julinie. Doszczętnie zrabowany obiekt pozbawiony został nawet większej części gromadzonych w nim trofeów myśliwskich. W 1918 roku pobyt na wczasach był tu niemożliwy. Po blisko pięciu latach podjęto prace o charakterze rekonstrukcyjno-modernizacyjnym, wprowadzono wodociąg i światło elektryczne. Pałac z parkiem otoczono siatką chroniąc go tym samym przed dzikim zwierzem. Julin wrócił do dawnej świetności. W 1923 roku gościł już znamienite osobistości: Andrzeja Potockiego, Adama Zamojskiego, Zygmunta Zamojskiego, Wandę Tarnowską. Byli to dobrzy znajomi Betki, stali bywalcy z czasów międzywojennych, do których wkrótce dołączyli nowi: Stefan Zamojski, Zdzisław Tarnowski, Juliusz Tarnowski, Artur Tarnowski, A. i K. Skarżyńscy, Józef Potocki, Roman Potocki, Helena Potocka, Leon Sapieha, J. K. Sapieżyna, Andrzej Sapieha, Renia Sapieżanka, Henry de Talleyrand, Eufenia Ryszczewska, Wtadysław Tyszkiewicz, Aleksander Zalewski, Orłowska i Czartoryski. Miejsce to stało się oazą spokoju w burzliwych czasach w początku XX wieku. Goszczący tu wyrażali swój zachwyt, opuszczając je myśleli o kolejnym przyjeździe.

Oto cytaty z księgi pamiątkowej:

  • "Im częściej się jest w Julinie, tym bardziej się kocha Julin, a przede wszystkim tych, którzy go stworzyli i ciągle upiększają". Eufenia Ryszczewska. 2-21 sierpnia 1929.
  • "W dzisiejszych bezbarwnych czasach jest to szczęściem niezwykłym móc spędzić tydzień w julińskich lasach, wśród których konie skaczą do lotu, a ludzie radośniej myślą". Leon Sapieha 7/8-14/8.
  • "Dziś pogoda cudowna, jesienna! Długo niestety czekaliśmy na nią. Niestety po raz ostatni w tym sezonie wyjeżdżam z Alfredem na spacer Konny, niech się nam przypomną jeszcze raz zaczarowane lasy julińskie, piaszczyste drogi, pastwiska i wioski. Przeszkody i rowy, wszystko owiane spokojem, którego wojna nie mąci! Doskonałe polowania Konne pokrzepiły nas na duchu i ciele. Psy są tak szybkie, że starzejące się Konie, ledwo za nimi podążyć mogą. - Dzięki niespożytej energii Alfreda Julin żyje całą pełnią swojej uroczej tradycji. Dziękuję Alfredowi bardzo serdecznie za dwa tygodnie pobytu w zaczarowanym Julinie".
    22 września 1941 roku. Andrzej Sapieha.

     Ulegając wpływom angielskim zmieniono charakter wypoczynku o czym świadczy zmiana profilu hodowli koni w Łańcucie. W czasach Romana Potockiego Stajnie Cugowe wypełnione były głównie końmi zaprzęgowymi i myśliwskimi, po I wojnie światowej nowy ordynat Alfred III Potocki sprowadził trzydzieści dwa polo-kuce, nastawiając tym samym stajnię na sport konny. Golf, konne polo oraz gra w tenisa święciły rekordy popularności. Powstała w Albigowej stadnina zasłynęła z koni pełnej krwi angielskiej, do której Alfred Potocki sprowadzał słynne konie, zajęła znaczące miejsce w hodowli polskiej. Dużych zysków przysparzało wystawianie koni na wyścigi. W1932 roku w związku z kryzysem światowym zlikwidowano hodowlę polo-kucy. Pozostało siedemnaście koni wierzchowych, jedenaście wyjazdowych, w tym pięć rasy hackney, trzy kuce i cztery konie pociągowe. 


Stadnina koni

     Ciągle w użyciu byty zaprzęgi wielokonne, poczwórne, parzyste i pojedyncze. Mimo posiadania samochodów do końca lat trzydziestych stajnia łańcucka była utrzymywana dla zachowania tradycji rodu, zwyczajów życia towarzyskiego zamku, uprawiania sportów i imponowania najwyższym stopniem luksusu. Ta miłość do koni sprawiła, że podzielający to zamiłowanie daleki stryj ostatniego ordynata, Mikołaj Potocki z linii tulczyńskiej, umierając w Paryżu w 1921 roku zapisał w spadku swe dobra materialne Alfredowi. Odtąd Alfred mógł wieść życie iście królewskie. Stałymi jego elementami były podróże zagraniczne, safari w Sudanie i Afryce Północnej (1924-26), wydawanie licznych balów dla międzynarodowej arystokracji. Trwałą pamiątką przypominającą tamte dni - prócz trofeów myśliwskich zdobiących dzisiaj Powozownię w Łańcucie - jest dokumentacja fotograficzna zachowana w archiwum Muzeum-Zamku w Łańcucie oraz lew z tablicą:"Na pamiątkę wspólnej wyprawy myśliwskiej Sudan Biały Nil 1924 rok. Adam Zamojski, Zygmunt Zamojski, Alfred Potocki, Jerzy Potocki, Benedykt Tyszkiewicz".

     Alfred III Potocki przyjmował w Łańcucie wraz z matką: parę królewską Rumunii Ferdynanda i Marię (1923), księstwo Kentu (1937), tuż przed wojną Joachima von Ribbentropa. Bywali tu między innymi księstwo Liechtenstein, członkowie angielskiej rodziny królewskiej, księżna Helena z Grecji, książę Monaco, królowa Maria, księżna Windsor, królowa Hiszpanii, królowa Anna rumuńska, a także dostojnicy państwowi: prezydent Mościcki, minister Beck i potentaci finansowi: amerykańscy milionerzy Vanderbildtowie i miliarder Aga Khan. W okresie PRL-u Julin podzielał los obiektów tego typu stając się na wiele lat ośrodkiem kolonijno-wypoczynkowym dla pracowników branży włókienniczej i ich dzieci (w latach 60-tych odpoczywało tutaj około 1000 wczasowiczów). Zadbano o dobre warunki wypoczynku budując dla nich place zabaw, boiska sportowe, korty tenisowe oraz basen. Długoletnią tradycją Julina były organizowane przez Związek Polskich Artystów Plastyków od 1977 roku plenery malarskie. Gościli tu profesorowie: Rzepiński, Siwecki i Bartuch oraz artyści z dalekich krajów na przykład Japonii, Tajlandii, USA. Nestorem spotkań julińskich jest Franciszek Frączek - Słońcesław z Żotyni. Ze względu na wyjątkowość oryginalność rozwiązań architektonicznych jak i niepowtarzalność założenia parkowego Julin w 1979 roku wciągnięto w rejestr zabytków nieruchomych województwa rzeszowskiego. 15 października 1996 roku dokonano aktu przekazania ośrodka w Julinie Muzeum-Zamkowi w Łańcucie, który ubiegał się o tą nieruchomość od 27.04.1993 roku. W 1996 roku Julin gościł na biesiadach myśliwskich prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego oraz gości weselnych Doroty Potockiej. Od 15 listopada 1994 roku odbywają się w Julinie kursy Akademii Nieświeskiej za-łożonej przez Ośrodek Ochrony Zabytkowego Krajobrazu w Warszawie i Białoruski Instytut Problemów Kultury w Mińsku. Akademia Nieświeska dobrze służy wymianie doświadczeń konserwatorskich i doskonaleniu specjalistów zajmujących się ochroną zabytków, a przede wszystkim wspieraniu wysiłków na rzecz ochrony wspólnego europejskiego dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego.

UG Rakszawa
Do góry
Biuletyn Informacji Publicznej
Galeria
Kalendarz_Imprez
Fundusze Europejskie
Gminny portal mapowy
BSP
Biuletyn
GEOPORTAL
ENERGOKOM
cedig
LGD
Zarządzanie kryzysowe
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
środa, 26 lipca 2017
207 dzień roku
pn wt śr czw pt so nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
imieniny
Anny, Mirosławy, Joachima
Rozkład jazdy
Pogoda
Gminny Ośrodek Kultury i Czytelnictwa w Rakszawie
Licznik odwiedziń: 0436622
Urząd Gminy w Rakszawie, Rakszawa 506, 37-111 Rakszawa, pow. Łańcucki, woj. podkarpackietel.: (017) 22 61 281, fax: (017) 22 61 677, email: sekretariat@rakszawa.plNIP: 815-13-87-952, Regon: 001002840NR Rachunku BS ŻOŁYNIA 63 9175 0000 2001 0001 6476 0001
Poprawny HTML 4.01 Transitional Poprawny arkusz CSS Poprawne kodowanie UTF-8
projekt i hosting: INTERmedi@
zarządzane przez: CMS - SPI